PB Katedra Telekomunikacji i Aparatury Elektronicznej  menu

Historia Katedry Telekomunikacji i Aparatury Elektronicznej

Nie każdy wie, że historia organizacji stu­diów na kierunku Elektronika sięga pierw­szej połowy lat 70-tych XX wieku. W roku 1974 studenci I roku, którzy zda­wali egzamin wstępny do Wyższej Szkoły Inżynierskiej, a zostali przyjęci na Po­li­tech­nikę Białostocką, zostali poin­for­mo­wa­ni o możli­wości indy­wi­du­alnych stu­diów łą­czo­nych: pierwsze dwa lata w In­sty­tu­cie Elek­tro­tech­niki (taką nazwę miał wówczas Wydział Elektryczny) w Bia­łym­stoku, a następne lata i dyplom – na Wydziale Elek­tro­niki w Warszawie. Pierw­szą grup­kę, która studiowała w ten sposób, tworzyło 7 młodych ludzi: Karol Ani­se­ro­wicz, Jerzy Doroszkiewicz, Je­rzy Kaź­mier­czak, Aleksander Kos­tec­ki, Maria Ko­wal­ska-Bu­czyń­ska, Ja­ro­sław Su­char­ski, Ma­rek Tarmas (dwóch Kolegów nie ma już wśród nas). Więk­szość zajęć kierun­kowych, w tym wykłady, prowadzili wówczasz młodzi magis­trowie: Andrzej Gromow, Wie­sław Pe­ter­son, Ja­kub Dawi­dziuk, Krzysztof Fink­-Finowicki, Jerzy Łuba, Kazimierz Kie­rus, Tomasz Malinowski i inni. Potem, stop­nio­wo, miał zostać utworzony pełny kierunek Elektro­nika w PB. Jednak problemy fi­nan­sowe i kadrowe spowo­dowały, że w roku 1980 porzucono tą ideę. Szkoda.

Potrzeba utworzenia tego kierunku stu­diów, dostosowanego do specyfiki rynku pracy w naszym regionie, była jednak zauważalna i wciąż drążyła umysły. Po doświadczeniach lat ubiegłych było oczy­wiste, że studia te muszą być prowa­dzone od początku do końca w Białym­stoku. Ostateczną decyzję o utworzeniu kie­run­ku Elektronika podjęto na przełomie lat 1990/91. Sprężynę nakręcał ówczesny Rektor PB, prof. Kazimierz Pień­kowski. Była to decyzja ryzy­kowna – wszak starto­waliśmy od zera, przy dużych pro­ble­mach finan­sowych, lokalowych i kadrowych, bez zaplecza laboratoryjnego i biblio­tecz­nego. Ale najważniejszy był nasz zapał i de­ter­minacja wsparta przekonaniem, że jeśli się uda, to będzie to duża sprawa dla miasta i regionu. Udało się.

W roku 1991 dokonano pierwszego na­bo­ru kandydatów na nowy kierunek stu­diów, a na początku 1992 r. utworzono Zakład Apa­ra­tury Elektro­nicznej. Za­gos­po­da­ro­wa­liśmy po­miesz­czenia na hali obra­biarek przy ul. Grunwaldzkiej. U­przed­nio zaj­mo­wał je Za­kład Doświad­czalny PB, przenie­siony do Kleosina. Przez pewien czas było mało sym­pa­tycz­nie – docierały do nas hałasy i zanie­czysz­czenia z maszyn wciąż pracujących na hali. Zalążek Zakładu Aparatury Elektro­nicznej tworzyli: dr inż. Andrzej Sowa (kie­rownik), dr inż. Karol Aniserowicz, dr inż. Wojciech Kowalski, mgr inż. Leszek Augu­styniak, mgr inż. Mirosław Zie­len­kie­wicz (stopnie nau­kowe – z tam­tego czasu). Jako jednostkę nadrzędną powołano wówczas Katedrę Aparatury Elektro­nicznej, w której skład wchodził tymczasowo również Zakład Technik Radiacji. Kierownikiem katedry był prof. Władysław Dybczyński.

Potem zaczęło nas przybywać. W lutym 1992 rozpoczęła pracę mgr inż. Grażyna Gi­lew­ska. W maju kierownikiem labo­ra­torium zo­stał inż. Adam Wiktorko, z którym cho­dzi­liśmy po pustych pomiesz­czeniach, planując remonty, gdzie po­sta­wić stół, gdzie szafę, gdzie wykonać gniazdko elektryczne, gdzie zaplanować la­bo­ra­to­rium, a gdzie miejsca dla przy­szłych – nieznanych jeszcze – współ­pracowników. Z pewnym rozrzew­nieniem wspominamy te – przecież niezbyt odległe – czasy nie koń­czących się dyskusji, rozmów organiza­cyjnych, urywających się telefonów. We wrześniu przybył prof. dr hab. inż. Jurij P. Griszin, poprzednio pracownik Pań­stwo­wego Uniwersytetu Elektro­tech­nicz­nego w St. Petersburgu. Rok później przyjechał do nas drugi naukowiec z St. Petersburga – prof. dr hab. inż. Giennadij G. Czawka. Obaj panowie silnie wsparli naukowo i dydak­tycznie naszą katedrę, nauczyli się dos­ko­na­le mówić po polsku, cieszą się sza­cun­kiem współ­pracowników i studentów. Mówią, że mieszkają w trzeciej ojczyźnie: najpierw był ZSRR, potem Rosja, a teraz – Polska.

W grudniu 1992 wykrystalizował się nasz pion techniczny, który razem z Ada­mem tworzyli: Wiesława Hryniewicka i inż. Zbigniew Pyłko. W latach 1992–94 do­jeż­dżał z Warszawy dr hab. inż. Sta­ni­sław Rosło­niec, pracownik Wydziału Elek­tro­niki PW. W ciągu pierwszych trzech lat przewinęło się kilku młodych magistrów inżynierów, którzy z różnych powodów nie zagrzali miejsca na uczelni: Dariusz DąbrowskiAndrzej Mo­raś (pracownicy techniczni), Marek Szczer­baMariusz Szeroki (asystenci). Od paź­dzier­nika 1993 pracował mgr inż. Dariusz Bochen. Rok później politechniczne pen­sje zaczęli pobierać: prof. dr hab. Janusz Ba­dur­ski (wówczas ordynator II Oddziału Wew­nętrz­nego Szpitala Wojewódzkiego), dr inż. Witold Holiczer (osoba znana na Biało­stoc­czyźnie każdemu, kto w ciągu ostatnich dwudziestu bez mała lat miał do czynienia z elektroniką medyczną) oraz mgr inż. Dariusz Jańczak.

W roku 1993 Andrzej Sowa zdobył prawo do dopisania dodatkowych literek hab. przed nazwiskiem, więc nie było już formalnych przeszkód, by został kierow­nikiem Katedry Aparatury Elektronicznej. Z nastaniem roku 1994 Zakład Technik Radiacji odłączył się, tworząc Katedrę Pro­mie­nio­wa­nia Op­tycz­ne­go. Po obronieniu pracy doktorskiej odszedł Mirosław Zie­len­kiewicz, który w 1995 r. założył wraz z kolegami własną firmę – RST. W latach 1995–98 wpadał do nas dr hab. inż. Lucjan Grochowski. Od 1996 r. w nie­peł­nym wymiarze godzin pracował przez parę lat mgr inż. Jerzy Łotowski.

Jesienią roku 1996 wzruszające święto – wręczenie pierw­szych dyplomów biało­stoc­kim magistrom inżynierom elek­tro­ni­kom. Rozpo­częliśmy za­trud­nia­nie asys­ten­tów wła­snego chowu. Od października 1996 pracę roz­poczęli: mgr inż. Bogu­sław Bajko, mgr inż. Maciej Sadowski i mgr inż. Andrzej Zankiewicz, od lutego 1998 – mgr inż. Renata Markowska, od paź­dzier­nika 1998 – mgr inż. Eugeniusz Olech, od lutego 1999 – mgr inż. Krzysztof Ko­nop­ko i mgr inż. Grzegorz Kraszewski, a od października 2000 mgr inż. Norbert Lit­wińczuk. Od marca 1999 na pełnym etacie zatrudniony został dr inż. Jerzy Kołłątaj (aktualny prezes białostockiego oddziału SEP), dotychczas wspie­rający nasze prace dydaktyczne w ra­mach umowy-zlecenia. W ra­mach umowy-zlecenia zajęcia dla spec­jal­ności aparatura medyczna prowadzili: doc. dr hab. n. med. Anna M. Kos­trzewska, dr n. med. Ma­ria Karpińska, dr n. med. Stanisław Bo­czoń, lek. med. Adam Jachimowicz.

Wreszcie zrobiło się nas tylu, że należało wyłonić jednostki organizacyjne, odpowia­dające specyfice zainte­resowań zawo­do­wych pracowników. W roku 1998 podzie­liliśmy się na dwa zakłady: Zakład Radio­elektroniki i Kompaty­bilności Elektro­magnetycznej oraz Zakład Elektro­nicznej Aparatury Medycznej i Ekolo­gicznej, a ka­te­drę nazwano Katedrą Tele­komu­nikacji i Aparatury Elektro­nicznej. Nazwy te do­brze opisują główne kierunki prowa­dzonych przez nas badań naukowych.

W roku 1999 zostały uruchomione zaoczne studia inżynierskie na kierunku Elektronika i Telekomunikacja. Pierwsi absolwenci stu­diów zaocznych pojawili się w roku 2004. Na studiach dziennych Wydział Elektryczny ofe­ro­wał przez kilka lat następujące spec­jal­noś­ci: aparatura elek­tro­nicz­na, elektroniczna apa­ra­tura me­dy­czna, opto­elektro­nika, elek­tro­nika prze­my­sło­wa. W ramach poszerzania i uno­wo­cześ­niania oferty edukacyjnej, od roku akademickiego 2001/2002 wpro­wa­dzo­no specjalność teleinformatyka. Nad­zo­ro­wa­nia prac związanych z utwo­rze­niem tej specjalności podjął się prof. Jurij Griszin. W pracach tych szczególnie aktywnie uczest­ni­czył mgr inż. Andrzej Zan­kie­wicz. Utwo­rze­nie nowej spec­jal­noś­ci zapo­czątkowało także nowy kie­ru­nek badań prowadzonych w Katedrze, zwią­za­nych z systemami tele­in­for­ma­tycz­nymi. Powstał Zakład Tele­in­for­ma­tyki.

Pracownicy
KTiAE - 1999 r.

Pracownicy Katedry Tele­komunikacji i Aparatury Elektro­nicznej w 1999 roku przed budynkiem wydziału przy ul. Grunwaldzkiej. Z przodu panie (od lewej) R. Markowska, G. Gilewska i W. Hryniewicka. W drugim rzędzie, również od lewej, W. Kowalski, G. Czawka, M. Sadowski, A. Sowa, Z. Pyłko, i J. Griszin. Powyżej, nadal od lewej, E. Olech, L. Augustyniak, B. Bajko, G. Kraszewski, A. Zankiewicz, K. Konopko, A. Wiktorko, K. Aniserowicz, W. Holiczer, J. Kołłątaj, D. Bochen i D. Jańczak.

Latem 2002 roku Wydział przeprowadził się do nowego budynku przy ul. Wiejskiej 45D. Ogólnie – wszyscy zado­woleni, choć nie brak też narzekań na mankamenty budynku. Niestety, nic nie trwa wiecznie, a więc i rozwój nie mógł przebiegać bez za­kłóceń. Zmiany były nieuchronne, głów­nie wskutek zmniejszenia liczby stu­den­tów (niż demo­gra­ficz­ny). Na Wydziale zli­kwi­do­wa­no podział katedr na zakłady. Od roku 2008 mamy dwie specjalności: aparatura elek­tro­niczna oraz te­le­ko­mu­ni­kac­ja i opto­elek­tro­nika. I na razie mają się dobrze.

W międzyczasie zaczęło w Katedrze uby­wać asystentów, a przybywać pra­cow­nik­ów ze stopniem doktora nauk tech­nicz­nych. Wysyp rozpoczął Leszek Au­gu­sty­niak, który obro­nił rozprawę w 1999 roku. W 2002 roku prawo do dwóch liter dr uzyskali Dariusz Jańczak i Andrzej Zankiewicz. Do ich grona w 2003 roku dołączyła Grażyna Gilewska, a w 2004 roku – Ma­ciej Sadowski. W roku 2005, po obronie pracy doktorskiej, na łono PB powrócił z Technikum Elektrycznego Adam Niko­ła­jew. Najobfitszy w takie wy­da­rze­nia okazał się rok 2006 – aż czte­rech asystentów, w stosunkowo nie­wiel­kich od­stę­pach czasu zostało doktorami: Krzysztof Konopko, Nor­bert Lit­wiń­czuk, Renata Mar­kow­ska i Bogusław Bajko. Oj, było co świę­to­wać. W tym samym roku na trudny emi­gra­cyj­ny (an­giel­ski) chleb zdecydował się fan po­jaz­dów szynowych (w sieci można znaleźć jego zdjęcia lokomotyw) i świeżo upie­czo­ny doktor – Bogusław Bajko. W 2008 roku grono magistrów opuścił Marek Gar­ba­ruk, a wios­ną 2009 stopień doktora uzyskał Jarosław Wiater. I tym sposobem wśród pracowników naukowo-dydak­tycz­nych został tylko jeden magister – An­drzej Holiczer. Ale już i jego stopień widnieje na horyzoncie. Na uwagę za­słu­gu­je fakt, że niektórzy spośród nowych doktorów obro­nili swoje prace nie na Wy­dzia­le Elekt­rycz­nym PB, ale w innych re­no­mo­wa­nych polskich ośrod­kach na­u­ko­wych – Poli­tech­nice Wrocławskiej (M. Sadowski i M. Garbaruk) oraz Wojskowej Akademii Tech­nicznej (N. Litwińczuk).

Kolej rzeczy na uczelni jest taka, że dwie literki dr – to za mało, marzyłoby się mieć jeszcze co najmniej trzy literki hab., a na uwieńczenie jeszcze cztery: prof. Ale na to wszystko potrzeba dużo uporu i hartu du­cha. I oto niektórzy z nas w ciągu ostat­nich lat pokazali na co ich stać. W 2006 roku stopień dra hab. uzyskał Karol Aniserowicz (na Wydziale Elektroniki Po­li­techniki Wroc­ław­skiej). Bliska uha­bi­li­to­wania swych wysiłków jest także Ewa Świercz, pracująca w Ka­ted­rze od 2000 r. Jej kolokwium ma się odbyć także poza Białymstokiem, bo w Wojskowej Aka­de­mii Technicznej. Ach, kiedy to habi­li­tacje z elektroniki lub telekomunikacji będą mogły być u nas, na miejscu? Elek­tro­tech­nika, choć bliska krewna (prawa habi­li­to­wania Wydział uzyskał w 2005 r.), to jednak nie ta dyscyplina.

Niektórzy z naszych kolegów udzielają się nie tylko na naszym lokalnym poletku, ale także poza granicami Polski. W ra­mach pro­gra­mu Erasmus do Wiednia i Koblencji wyjeżdżał z wykładami prof. G. Czawka, do Odense – prof J. Griszin, zaś Włochy odwie­dził dr A. Zankiewicz. Z pewnością będą też następni chętni, tym bardziej, że wielu studentów Elektro­niki i Te­le­ko­mu­ni­ka­cji prze­tarło już szlaki m. in. do Hiszpanii, Danii i Finlandii. W Katedrze pojawiają się także studenci z in­nych regionów Europy, często o śniadej karnacji skóry, przede wszystkim z Hisz­panii, Portugalii i Turcji. Bariera języ­kowa nie jest tu specjalnym problemem – angielski załatwia wszystko.

W 2007 roku kierunek Elektronika i Te­le­ko­mu­ni­kac­ja został poddany testowi spraw­dza­ją­cemu – gościliśmy Państwową Ko­misję Akredytacyjną. Jej wizyta zakoń­czyła się oceną pozytywną. W raporcie z wizytacji Zespołu Ekspertów PKA pod­kreślono m. in. wysoką jakość ka­dry dy­dak­tycz­nej – czyli były to laury na głowy pracowników Ka­ted­ry, gdyż to oni w więk­szoś­ci prowadzą zajęcia ze stu­den­ta­mi tego kierunku.

Pracownicy Katedry to nie tylko osoby pro­wa­dzą­ce zajęcia ze studentami, ale także tzw. obsługa techniczna. Bez nich zginęlibyśmy wśrod potrzeby prowadzenia licznej doku­men­tacji, papierków, stem­pel­ków i innych – zdawałoby się nie­którym – zbędnych rzeczy. Sprawami sekretariatu zajmuje się od 2006 roku mgr Honorata Kruk (po odejściu Wie­sła­wy Hry­nie­wic­kiej), będąca jednocześnie prawą ręką kierownika Katedry, a także prze­sym­pa­tycz­ną koleżanką. Zawsze warto dobrze z nią żyć – wyjdzie to na pewno na zdrowie. Całość spraw technicznych zwią­za­nych z labora­toriami prowadzi Adam Wik­tor­ko, zaś do pomocy ma Artura Osow­skie­go, Jana Surowskiego (poprzednio – kierow­nik laboratorium w Katedrze Elek­tro­tech­ni­ki Teore­tycznej i Metrologii) oraz Grzegorza Kraszewskiego, który od 2008 roku nie pro­wa­dzi już zajęć dydak­tycznych. Na sta­no­wis­ku tech­nicz­nym krót­ko pracował Jerzy Gromow (w latach 2001 - 2003). Bez nich cięż­ko byłoby często zapanować nad sprzę­tem, uster­ka­mi, urwanymi złączami w ka­blach i in­nymi drobiazgami, które najczęściej ob­ja­wia­ją się w trakcie zajęć la­bo­ra­to­ryj­nych. A już szczególnie nieoce­niona jest ich pomoc, gdy trzeba prowadzić pomiary w te­renie.

I tak dobrnęliśmy do teraźniejszości – czyli lata 2009 roku. Łącznie przez różne sta­no­wiska w Katedrze przewinęło się już 41 osób. Doczekaliśmy się pierwszych eme­ry­tów: Wiesławy Hryniewickiej, Zbig­nie­wa Pyłko, Witolda Holiczera, Jana Su­row­skiego. Co przyniesie przyszłość – zoba­czymy. Na razie trzeba cierpliwie rzucać ziarno wiedzy i cze­kać na jego wzrost, oby jak najbardziej obfity.

Tekst powstawał w różnych latach.
Redagowali: K. Aniserowicz (red. „naczelny”), W. Holiczer, M. Sadowski, A. Zankiewicz